Sondażowa walka o schedę po Putinie
Gdyby wybory prezydenckie w Rosji odbywały się w najbliższą niedzielę, a na liście kandydatów nie było Władimira Putina, to najwięcej głosów – 37 proc. – zdobyłby I wicepremier Siergiej Iwanow – wynika z najnowszego sondażu Centrum Analitycznego Jurija Lewady.
Firma HP wyprodukowała drukarkę Photosmart A826 Compact Photo Printer. Urządzenie ma prawdopodobnie największy ekran LCD, jaki dotychczas został zamontowany w drukarkach. Jego przekątna wynosi aż siedem cali.
Wartość zakupów insiderów przekroczyła wielkość sprzedaży
W lipcu osoby posiadające dostęp do poufnych informacjach o spółkach giełdowych kupiły na własny rachunek akcje o wartości 165,4 mln PLN - to trzy razy więcej niż w czerwcu.
- Religa chce ratować kasę NFZ pieniędzmi kierowców
- Polska może stracić miliardy euro z kasy Unii
- LOT pogrąża się w chaosie
- Polska ma pół roku, by zmniejszyć dziurę w budżecie
- Kolejny cios w Gazociąg Północny
- Czarny wtorek na warszawskiej giełdzie
W lipcu 2007 wzrosły płace i zatrudnienie w Polsce
W lipcu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw liczone w skali roku wzrosło o 9,3 proc., a zatrudnienie skoczyło o 4,7 proc.
p "Rzeczpospolita" Skrucha agenta Szopy.
Leszek Szopa, twórca programu "Śmiechu warte", przyznał, że był agentem wywiadu PRL i prosi o wybaczenie Bogdana Borusewicza. Marszałek Senatu nie przyjął przeprosin - pisze "Rzeczpospolita". List Szopy wraz z dokumentami z IPN o współpracy z Departamentem I MSW (wywiad) udostępnił "Rzeczpospolitej" Borusewicz. Szopa pisze w nim, że nie był na tyle silny, by odmówić podjęcia współpracy, kiedy postawiono go wobec wyboru wieloletniego więzienia za antysocjalistyczny scenariusz kabaretowy. Były agent dodaje też, że ma świadomość wielkiej krzywdy wyrządzonej Borusewiczowi i nazywa swoje zachowanie gówniarskim. W liście zamieszczonym w "Rzeczpospolitej" czytamy, że Szopa dopiero po dwóch latach przejrzał na oczy i zdecydował się na przerwanie tej, jak pisze, brudnej gry. Prosi tez marszałka Senatu o przyjęcie przeprosin. Leszek Szopa został zwerbowany w 1976 roku. Jeździł do Skandynawii, gdzie występował w podwójnej roli: dziennikarza i podstawionego opozycyjnego kuriera. Przewoził wydawnictwa, poufne informacje, charakteryzował działaczy emigracji i opozycji, poznawał kanały przerzutu informacji i sprzętu poligraficznego. Składał raporty obciążające ówczesnych opozycjonistów w tym Bogdana Borusewicza. Szopa zerwał współpracę w 1979 roku w niejasnych okolicznościach - pisze "Rzeczpospolita" Leszek Szopa twierdzi, że telefonicznie informował Borusewicza o tym, że jest agentem. Borusewicz zaprzecza. Obecny marszałek Senatu mówi, że Szopa do niego nie dzwonił. Ujawnia, że nie miał wtedy telefonu i dodaje, że tłumaczenia Szopy są pokrętne. Bogdan Borusewicz odmawia przyjęcia przeprosin. Przypomina, że Szopa miał wiele okazji do ujawnienia prawdy. Marszałek przekonuje, że mógł to zrobić po Sierpniu `80, a jeśli się bał, to mógł przeprosić w wolnej Polsce, po 1989 oku. Tymczasem, jak mówi Borusewicz, Szopa zdecydował się na przeprosiny dopiero wtedy, gdy dowiedział się, że w IPN zachowały się dokumenty o jego w współpracy. Szczegóły w "Rzeczpospolitej". "Rzeczpospolita"/kl/pbp
Radiowozy trafią na makulaturę
Przed laty przy głównych trasach postawiono tekturowe radiowozy. Teraz odchodzą do lamusa.